„Za kulisami sławy” to cykl spotkań z gwiazdami polskiej piosenki lub teatru organizowany w Okęckiej Sali Widowiskowej w każdy drugi piątek miesiąca. Ma charakter sentymentalnej podróży muzycznej w minione czasy, wspartej słowem i obrazem.
Artyści przypominają swoje przeboje z okresu największej popularności, prezentują nowe piosenki a także odkrywają kulisy życia estradowego i prywatnego.
Gospodarzem spotkań jest Jarosław Wasik – piosenkarz, kulturoznawca, Dyrektor Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu.
Gościnią styczniowego spotkania będzie Krystyna Tkacz.
Krystyna Tkacz jest rodowitą wrocławianką, mającą od dziecka artystyczne ciągoty. Tańczyć uczyła się w szkole baletowej przy Operze Wrocławskiej, śpiewać w chórze Edmunda Kajdasza, a grać na pianinie i klarnecie w szkołach muzycznych (podstawowej i średniej). To, że będzie aktorką wiedziała zawsze. Oczywistym więc było, że z pewnością dotrze na egzaminy do szkoły teatralnej. Dotarła do tej warszawskiej i… jej nie przyjęto. Powód? „Brak głosu i ograniczona wymowa”. To był dla niej cios, ale się nie poddała. Rok później zdała do krakowskiej szkoły teatralnej, choć i tam musiała nieustannie przynosić zaświadczenia lekarskie, że z jej głosem jest naprawdę wszystko w porządku. Udowodniła to zresztą bardzo szybko, wygrywając na trzecim roku studiów drugą nagrodę Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie, a chwilę później – zajmując trzecie miejsce na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Śpiew zostanie z nią już zawsze.
Jednak przede wszystkim gra: w teatrze, w kinie i w telewizji. Na deskach teatralnych debiutuje w poznańskim Teatrze Polskim, ale szybko przenosi się do Warszawy, z którą związana jest do dziś. Gra kolejno w Rozmaitościach, Komedii, Współczesnym, Ateneum i Syrenie – to jej teatry, choć nie odmawia też gościnnych występów na innych stołecznych scenach. W kinie zadebiutowała w „Strachu” w reżyserii Antoniego Krauzego, ale szeroka publiczność pamięta ją głównie z ról w kultowych dziś serialach – Kotkowej z „Alternatywy 4”, czy Michalikowej ze „Zmienników”.
Dziś niezmiennie gra, dubbinguje i oczywiście koncertuje. Mierzy się też nieustannie z łatami „aktorki charakterystycznej” i „aktorki śpiewającej” oraz – co najważniejsze – nadal czeka na swoją wielką rolę.
































