Nie są niewolnikami rutyny, ciągle się zmieniają i mieszają najróżniejsze rzeczy. Between the Buried and Me wyciągają najlepsze elementy prog metalu oraz metalcore’a, tworząc z tej mieszanki pełen kolorów, niesamowicie ekspresyjny styl. Doświadczycie go 9 marca w Niebie. Razem z nimi wystąpi wielka nadzieja niemieckiego metalcore’a z progresywnymi wpływami, czyli Monosphere.
BETWEEN THE BURIED AND ME (USA) progressive metal, metalcore:
Potrafią być dziwni, dysponują wirtuozerskimi zdolnościami instrumentalnymi, a wściekły metalcore łączą z pełnym ciężaru prog metalem i wszystkim dookoła. Between the Buried and Me to już klasycy.
MONOSPHERE (Niemcy) metalcore, progressive metal:
Są i metalcore’owi, i progresywni zarazem, a furiackie patenty łączą z wysoce skomplikowanymi patentami. Trudno o lepszy support dla Between the Buried and Me.
































